czwartek, 6 listopada 2008

04.11.2008 Gdansk




Wszystko zaczyna sie komplikowac, z powodu mgly wszystkie loty z Gdanskiego lotniska zostaly odwolane! Niezle sie zaczyna...


Bartek, ktory pracuje na lotnisku bardzo mi pomogl, Bartek- wielkie dzieki!!!:)


Co teraz? Jest lot z Warszawy, ale kosztuje prawie tylo co samolot z Lodnynu do Beunos i spowrotem, no i trzeba sie dostac do Warszawy...No nic probuje! Szybka akcja, Tata, lotnisko, samochod, i za chwile gnam samochodem do Warszawy. Trzezwe spojrzenie mojego Taty, i wszystko jasne, nie zdazymy!

No to pieknie zaczyna sie moja "podroz zycia".

Jedziemy do domy, w miedzy czasie kontaktuje sie z Michalem, ktory jedzie pociagiem z Edenburgha do Londynu, i caly czas dzwoni, probujac cos zalatwic z moim biletem.

Michal- Jestes wielki!!!!!

W domu kupuje bilet do Londyny z Warszawy za 500 zl., lece LOT-em, nie jest zle. Odrazu bookuje najtanszy hostel w Londku jaki udalo mi sie znalesc przez internet. Kkosztuje ok. 60zl. za 2 noce, zobaczty jaki bedzie standard. o 04:30 mam pociag z Gdanska do Warszawy, czas sie klasc.

Brak komentarzy: